Delegowanie zadań – dlaczego nie działa i jak to naprawić

Większość menedżerów wie, że powinna delegować. Część nawet próbuje. A mimo to wieczorami siedzi z laptopem na kolanach i robi rzeczy, które ktoś inny powinien był zrobić przed południem.

Delegowanie nie działa nie dlatego, że menedżerowie są kontrolujący lub nie ufają ludziom. Działa źle dlatego, że nikt nie pokazał im, że delegowanie to nie jest jeden gest – to proces z poziomami, zasadami i konkretną strukturą.

Bez tej struktury delegowanie, to jak próba przeskoczenia przepaści, w mglistą noc. I trudno się dziwić, że większość woli tego nie robić.

3Triangles - Artykuł - 4 osoby płyną żaglówką i stanowią zgrany zespół

Dlaczego nie delegujesz – prawdziwy powód

Zapytaj menedżera, dlaczego nie deleguje, a usłyszysz jedno z kilku zdań: „Zrobię to szybciej sam.” „Nie mam czasu tłumaczyć.” „Znam tego człowieka – nawali.” Albo najszczersze ze wszystkich: „Boję się, że coś pójdzie nie tak, a ja będę odpowiedzialny.”

To ostatnie zdanie jest kluczem.

Delegowanie kojarzy się wielu menedżerom z lotem w gęstej mgle bez przyrządów – oddajesz zadanie, masz nadzieję, że doleci, i sprawdzasz po wylądowaniu. Jeśli tak wygląda Twoje wyobrażenie o delegowaniu, to dobrze, że go unikasz. To nie delegowanie – to hazard.

Prawdziwe delegowanie nie jest aktem wiary. Jest systemem opartym na wiedzy o kompetencjach konkretnej osoby i jasno określonym poziomie samodzielności, który jej dajesz. Kiedy to zrozumiesz, zmienia się wszystko – bo zamiast „ufać lub nie ufać”, zaczynasz zadawać właściwe pytanie: „Na jakim poziomie powinienem oddać to zadanie tej konkretnej osobie?”


Małpa na ramieniu – jak nieświadomie przejmujesz cudze zadania

Zanim wejdziemy w modele i narzędzia, jest jeden mechanizm, który niszczy delegowanie zanim w ogóle się zacznie.

Wyobraź sobie, że pracownik podchodzi do Twojego biurka i mówi: „Szefie, mam problem z raportem, nie wiem skąd wziąć te dane.” Co odpowiadasz?

Jeśli mówisz „Zostaw u mnie, zerknę po południu” – właśnie popełniłeś błąd, który kosztuje Cię godziny tygodniowo.

W zarządzaniu funkcjonuje pojęcie małpy na ramieniu. Każde zadanie to taka małpa, która siedzi na ramieniu osoby odpowiedzialnej za jego wykonanie. Kiedy pracownik przychodzi do Ciebie z problemem, małpa siedzi na jego ramieniu. Kiedy mówisz „zostaw u mnie” – małpa przeskakuje na Twoje.

Nagle Ty masz kolejny obowiązek, a pracownik wychodzi z biura z wolnymi rękami i czeka, aż Ty wykonasz za niego robotę. Co gorsza, wysyłasz mu przy okazji trzy komunikaty, których nie chciałeś wysłać: Twoja praca nigdy nie jest wystarczająco dobra. Nie musisz się starać do końca, bo i tak to poprawię. I – mój czas jest mniej wart niż Twój.

Kiedyś sam przez pół dnia poprawiałem raport za pracownika. Wiedziałem, że tabela jest nieczytelna, wiedziałem, że wnioski są zbyt ogólne. Zamiast zapytać – usiadłem i zrobiłem to sam. Potem usłyszałem: „Dobra, to następnym razem też coś wyślę, a Ty poprawisz, tak?”

Nie byłem zachwycony, gdy uświadomiłem sobie konsekwencje.

Od tej chwili zamiast poprawiać, zacząłem pytać: „Co w tym raporcie sprawi, że zarząd od razu powie tak?” Cisza. Myślenie. Własna odpowiedź. I raport, który był lepszy niż to, co miałem w głowie.

Zasada jest prosta: pracownik, który przyszedł do Ciebie z problemem, powinien wyjść z tym samym problemem – ale i z narzędziami do jego rozwiązania.

3Triangles - Artykuł - Menedżer przekazuje potrzebne informacje do wykonania zadania

6 poziomów delegowania – model Harveya Shermana

Gdy już wiesz, że nie chcesz przejmować cudzych małp, pojawia się pytanie praktyczne: jak właściwie przekazać zadanie?

Harvey Sherman opisał sześć poziomów delegowania. To nie teoria – to konkretna drabina, która mówi Ci, ile samodzielności dajesz przy każdym zadaniu. Poziomy:

  1. Zbadaj problem, podaj fakty – ja zdecyduję.
  2. Zaproponuj opcje – ja wybiorę.
  3. Zaproponuj i zarekomenduj – poczekaj na moją akceptację.
  4. Zdecyduj – poinformuj mnie zanim zadziałasz.
  5. Zdecyduj – poinformuj mnie po fakcie.
  6. Działaj – nie musisz mnie informować.

Większość menedżerów deleguje intuicyjnie na jednym poziomie – zawsze tym samym. Jeśli jesteś typem kontrolującym, wisisz na poziomie 1-2. Jeśli lubisz dawać ludziom wolną rękę, skaczysz od razu na 5-6. Obydwa podejścia są błędem – bo poziom delegowania powinien zależeć od konkretnej osoby i konkretnego zadania, nie od Twojego nastroju czy charakteru.

Kiedy dołączasz do nowego zespołu – nie znacie się, nie macie historii wspólnych wyników. Zaczynasz od poziomu 1 lub 2. To nie jest brak zaufania – to właściwe zarządzanie ryzykiem. Z czasem, gdy macie za sobą kolejne dowiezione zadania, przesuwasz się w górę. Docelowo poziom 5-6 to zasługa zbudowanego zaufania i powtarzalnych wyników, a nie punkt wyjścia.

Jest jeszcze jeden ważny niuans. Jeśli wynik zadania realizuje cel biznesowy, a jedyne, co Ci się nie podoba, to „zrobiłbym to inaczej” – to nie jest błąd pracownika. To Twoja preferencja. Te dwie rzeczy warto rozróżniać, bo mylenie ich prowadzi do cofania delegowania nawet wtedy, gdy wszystko poszło dobrze.

3Triangles - Artykuł - 4 ważne kompetencje menedżerskie

Przywództwo sytuacyjne – model Blancharda

Model Shermana mówi Ci, ile samodzielności dajesz przy zadaniu. Blanchard mówi Ci, dlaczego z różnymi ludźmi będziesz na różnych poziomach jednocześnie – i jak dopasować swój styl do konkretnej osoby.

Ken Blanchard opisał przywództwo sytuacyjne jako model oparty na dwóch wymiarach: poziomie kompetencji i poziomie zaangażowania pracownika. Ich kombinacja daje cztery profile.

Entuzjastyczny początkujący (D1): Wysokie zaangażowanie, niskie kompetencje. Ktoś nowy, pełen energii, chętny do działania – ale jeszcze nie wie jak. Potrzebuje od Ciebie dużo wskazówek i jasnych instrukcji. Blanchard nazywa ten styl menedżerski „instruowaniem”.

Rozczarowany uczeń (D2): Rośnie kompetencja, ale spada zaangażowanie – bo zderzył się z realnymi trudnościami i nie do końca wie, czy sobie poradzi. Tu potrzebujesz być zarówno instruktorem, jak i mentorem. Dawać kierunek, ale też słuchać i tłumaczyć.

Zdolny, ale niepewny (D3): Wysokie kompetencje, ale wahające się zaangażowanie. Taka osoba potrafi – ale potrzebuje potwierdzenia, że robi to dobrze. Tu mniej instruujesz, więcej wspierasz emocjonalnie. Pytasz, słuchasz, dajesz autonomię i jesteś dostępny.

Samodzielny ekspert (D4): Wysokie kompetencje i wysokie zaangażowanie. Tu Twoja rola jest najprostsza – oddajesz zadanie i schodzisz z drogi. Poziom 5-6 w modelu Shermana.

Dlaczego to ważne? Bo masz w zespole cztery różne profile jednocześnie. Ktoś nowy w zadaniu może być D1, choć pracuje z Tobą od trzech lat. Ktoś doświadczony może wpaść w D3 po trudnym kwartale. Styl, który działa z jedną osobą, może być zupełnie chybiony z inną.

Połączone modele dają Ci kompletną mapę: Sherman mówi Ci, na którym poziomie delegować. Blanchard mówi Ci, kto w zespole potrzebuje jakiego stylu wsparcia. Razem przestajesz zarządzać wszystkimi tak samo – zaczynasz zarządzać każdą osobą tak, jak tego aktualnie potrzebuje.

3Triangles - Artykuł - Solidarność zespołu

Delegowanie to umiejętność – można się jej nauczyć

Zaufanie w zarządzaniu nie jest punktem wyjścia. Jest wynikiem – efektem jasnych zasad, historii wspólnych zadań i wiedzy o tym, co konkretna osoba potrafi zrobić samodzielnie.

Kiedy idziesz do dentysty na leczenie kanałowe, nie „ufasz mu” dlatego, że ma miły uśmiech. Ufasz jego procedurom, dyplomom i wynikom diagnostyki na monitorze. W zarządzaniu jest tak samo.

Delegowanie zaczyna się od odpowiedzi na dwa pytania:

  1. jakie są faktyczne kompetencje tej osoby przy tym konkretnym zadaniu?
  2. I na jakim poziomie samodzielności powinna teraz działać?

Gdy masz na to odpowiedź – delegowanie przestaje być lotem w gęstej mgle. Staje się świadomą decyzją, którą możesz obronić, a pracownik może na niej polegać.

Jeśli właśnie przechodzisz przez tę zmianę i chcesz porozmawiać o tym, jak to zrobić lepiej i skuteczniej, to zapraszam:

Wojciech Pujanek
Wojciech Pujanek

Wojciech Pujanek – mentor menedżerów, twórca 3Triangles. 10 lat jako menedżer, zespoły do 70 osób. Dziś pracuję 1:1 z menedżerami, którzy chcą zarządzać świadomie.

Artykuły: 6